Czy umiesz cieszyć się życiem ?

Z pewnością, szanowny Czytelniku, też znasz osobę, która jest po prostu chodzącą prowokacją:
– je wszystko, na co ma ochotę,
– regularnie pije z przyjaciółmi,
– nigdy nie widziała salonu kosmetycznego od środka,
– a w dodatku jest zdrowa,
– świetnie wygląda,
– i jeszcze lepiej się czuje.

Nie można mieć żadnych wątpliwości: Ta osoba umie cieszyć się życiem!!!
Czy jednak pewnego dnia nie zemszczą się na niej lata zaniedbań? To byłoby przecież sprawiedliwe! Tak, niestety, nie będzie. Bowiem, zdaniem psychologów i lekarzy:

Choroby wywołuje nie tyle korzystanie z życia (oczywiście z umiarem), ile ciągłe odmawianie sobie przyjemności i wyrzuty sumienia, o ile uległeś/aś pokusie. Jeśli wszystkiego sobie odmawiasz, pozbawiasz się doznań koniecznych Ci do utrzymania równowagi psychicznej i fizycznej. Tak się bowiem składa, że ważne życiowo czynności, takie jak: jedzenie, picie, sen, seks i uprzejmość wobec bliźnich łączą się w mózgu z odczuwaniem przyjemności. Przyjemność ta powoduje zmniejszenie stresów i zapobiega chorobom psychosomatycznym, (czyli ponad 90 % schorzeń ), to jest: depresjom, problemom z krążeniem i sercem. Dotyczy to zwłaszcza takich radości życia, jak pozwalanie sobie na nagrodę i zabawę (np. masaż, taniec, spacer) oraz … „nicnierobienie”, oczywiście w rozsądnych dawkach – to prawdziwy balsam dla duszy.

Niestety, w Polsce wiele osób stara się zawsze robić więcej niż to możliwe, a wolny czas uważa się za zbędny luksus. Tymczasem radość życia i wieczny pośpiech wykluczają się nawzajem. Jeśli w pośpiechu zjadasz byle jaką kanapkę albo hamburgera, to może i likwidujesz uczucie głodu, ale z rozkoszowaniem się ma to bardzo niewiele wspólnego.

W dzisiejszych czasach nieumiejętność zatrzymania się na kilka chwil, (aby np. posłuchać śpiewającego ptaka), zapomnienia o codziennych kłopotach, jest tak szeroka, że trzeba by na nowo uczyć ludzi radości życia lub w gabinetach lekarskich zapisywać na receptach „Pół godziny zabawy dziennie”. Bowiem zabawa łagodzi emocje, rozwija umysł i ciało, dodaje skrzydeł lepiej od napojów energetyzujących. Zabawa odtruwa nasz organizm, poprawia krążenie krwi, jak również likwiduje napięcie w mięśniach. Mylnie sądzimy, że dorosłość zamyka drzwi do dobrej, nieskrępowanej zabawy.

Bawi nas wiele rzeczy: telewizyjne komedie, opowiadanie dowcipów czy gry komputerowe. I dobrze, bo możliwości zabawy jest mnóstwo i jedna w tym pewność: każdy z nas, na swój sposób, umie rozpoznać zabawę. Opinia na temat wartości zabawy jest subiektywna. To co jednego bawi, drugiego może nudzić lub denerwować. Inny zaś uzna ten rodzaj rozrywki za mozolne zajęcie. Nie ma jednej definicji zabawy ani nie jest ważne, jak się bawisz, tylko, co jest dla ciebie najzabawniejsze.

Umiejętność wyzwalania radości poprzez zabawę, poza zdrowym wpływem na nasz organizm, ma jeszcze jedną zaletę – ułatwia pozyskanie towarzystwa i ułatwia życie.

Antropolodzy kultury twierdzą nawet, że zabawa miała zbawienny wpływ na rozwój ludzkości. Ich zdaniem bowiem, wcale nie wynalezienie koła posunęło świat do przodu, a właśnie zabawę należy uznać za najwyższy przejaw człowieczeństwa.

Ważne jest również uświadomienie sobie, że zasługujemy na nagrodę ponieważ żyjemy w trudnych czasach. Może to być wyjście na koncert, do kina, na kawę, spotkanie z ciekawymi ludźmi, jogę, tańce, jakiś zakup, wizyta w gabinecie kosmetycznym, masaż itp. Nie czekajmy na nagrodę od innych – sami też możemy ją sobie przyznać, a wszystko po to, by cieszyć się życiem i zdrowiem!

Życzymy Państwu wspaniałej zabawy i radości życia!

No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.